W tym tygodniu, choć przesłuchałem niewiele, pojawiło się wiele dobra. Zwłaszcza dzisiaj, gdyż okazało się, że kilka bardzo zacnych zespołów wydało swoje nowe albumy i można coś o nich napisać. Ale po kolei.
Helleruin, album "War Upon Man" - po usłyszeniu znakomitego "Devils, Death and Dark Arts" stwierdziłem, że bliżej zapoznam się z dokonaniami tego jednoosobowego holenderskiego projektu, mimo że ostrzegano mnie, że to nie było to. Ale nie jest tak źle - w "War Upon Man" jest klimat, w miarę wyrównany poziom i dobrze to siedzi na słuchawkach. Warto sprawdzić, jeśli szukacie dobrego, ale nie jakiegoś podziemnego black metalu.
Dorothy, album "The Way" - natknąłem się na tę piosenkarkę (lub cały zespół, w zależności jak patrzeć) całkiem niedawno (mimo że aktywna jest od wielu lat), a równie niedawno wydała ten album. Zupełnie nie jest to metal, ale ponieważ muzykę rockową również bardzo lubię, to mogę to polecić - bywa energicznie, czasem lekko popowo w tym sensie, że ten rock "wchodzi", a czasem nawet dość sentymentalnie. Fajna mieszkanka, którą warto spróbować, jeśli narzekacie na to, że ten gatunek muzyki dzisiaj podupadł. Nie podupadł, spokojnie.
Whitechapel, album "Hymns in Dissonance" - bardzo dobra, mięsista płyta. Nie byłem nigdy fanem Whitechapela, byli dla mnie jednym z wielu deathcore'owych zespołów, ale tutaj naprawdę zrobili dobrą robotę i czuć moc w potężnych wokalu (głównie korzystającym z niższych częstotliwości), instrumentarium. Nawet, gdy są spowolnienia, to to wszystko jest tak "potężnie napędzone", że aż się czeka na ciąg dalszy.
Infernal Flame, album "The Grave" - rewelacyjny debiut warszawskiego zespołu death/blackmetalowego. Pierwsze moje skojarzenia to Hate i bardziej agresywne czasy Behemotha. Wokal może nie jest aż tak potężny, jak u obu Adamów, ale dobrze się komponuje z muzyką, jest soczysty, a sama muzyka to po prostu parcie do przodu czołgiem. Warto obserwować, dać szansę, zwłaszcza, że zostało to dobrze wyprodukowane.
W kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej uznałem, że warto poczytać o polaryzacji społeczeństwa w USA. Sięgnięcie po publikację ”Why We’re Polarized”, której autorem jest dziennikarz Ezra Klein, było prostym wyborem. Jak tego typu książka z 2020 roku trzyma się 5 lat później, po kolejnych wyborach z wygraną Trumpa?
@ksiazki W publikacji o polityce trudno o brak subiektywnego spojrzenia autora, więc da się wyczuć sympatię Kleina wobec Demokratów. Krytyka Partii Republikańskiej pojawia się częściej, jednak autor odnosi się do tego w logiczny sposób. To do pewnego stopnia broni tę książkę. Warto mieć też na uwadze, że mowa tu o USA, więc nie wszystkie spostrzeżenia można wprost przekładać na politykę w innych krajach.
@ksiazki To tylko ogólnikowe streszczenie, ale książka zdaje się warta uwagi. Autor swoje tezy argumentuje sensownie i przystępnie omawia zmiany w polityce i demografii. W kontekście ostatnich wyborów w USA książka wciąż zdaje się aktualna. Dlatego całkiem ją polecam, choć głównie osobom zafascynowanym polityką Stanów Zjednoczonych.
Oj, sporo słuchałem w ostatnim czasie. I zaskakująco dobre rzeczy (według mnie) znalazłem lub przypomniałem sobie i to nie tylko metalowe. Lista będzie rozbita na kilka postów.
Tyr - zazwyczaj nie lubię podniosłej muzyki w duchu mitologii nordyckiej, ale tutaj coś mi kliknęło, przynajmniej na chwilę. Wiem, że zespół znany i pewnie nie wymaga przedstawienia (poza tym, że są z Wysp Owczych, co jest ciekawe), natomiast jeśli ktoś nie zna, to warto sprawdzić. Jest to taki miks folku trochę z power metalem (ale tylko momentami) i czuć w tym taką czystą nordyckość. Fanem nie zostanę, ale nie jest to złe.
Eliza Doolittle - niespodzianka, co? Są takie artystki, których utwory lubię, mimo że nie są w moim spektrum zainteresowania, ale jakoś za słabo je poznałem. Postanowiłem więc po latach odświeżyć sobie Elizę i płyta "Eliza Doolittle" to naprawdę świetna, przyjemna muzyka, która nie ma być ambitna, ale ma umilić czas. Późniejsze utwory już mniej mi podpasowały, bo pojawia się tam trochę elektroniki, ale i tak miło tego posłuchać.
Dynazty, album "Game of Faces" - sam zespół to moje odkrycie sprzed paru lat, kiedy posłuchałem ich i uderzył we mnie power metal, ale taki bliżej tanecznego. Nie ma tutaj koniecznie szybkiego tempa, za to jest skompresowany dźwięk, pojedyncze solówki, efekty i generalnie wszystkie te popowe zabiegi, których normalnie nie lubię, ale... nie ukrywam, że one sprawiają, że ta muzyka aż chce się słuchać. Pod tym kątem to trochę przypadek Amaranthe, choć ten drugi zespół idzie jawnie w taneczne klimaty, a Dynazty cechuje pewna, choć mała, podniosłość. Nowy album nie jest rewelacyjny, ale nie też zły - miło się tego słucha.
"Zapraszam do przeczytania mojego oświadczenia dotyczącego sprawy ankiety, gdzie pytałem o poparcie dla ewentualnej blokady Facebooka i exTwittera w UE, felietonu, który ją skrytykował oraz niektórych wypowiedzi autora tego felietonu. Przy okazji zobaczcie sobie nowy projekt, który może zostać alternatywą do WriteFreely: OpenWrite. Dziękuję M0bi za możliwość udostępniania tootka.
Ja tam nie ma problemu, ale to powinna być decyzja konkretnych społeczności co akceptują. Jak dla mnie tyle, że warto pamiętać, że pierwsze zdanie zostaje tytułem.
"Ibiza Airport breaks passenger record in July with 1.4 million travelers"
huh, myslalem, ze czasy najwiekszej swietnosci #Ibiza ma za soba, a tu prosze... 🤯 Tylko pojawia sie pytanie - jak pogodzic interes turystow / klubowiczow z interesem mieszkancow? Lokalsi juz narzekaja, ze turystow jest za duzo, z drugiej strony chyba nikt by nie chcial zeby ci turysci znikneli calkiem - przeciez ta wyspa z nich "zyje"
@Jamoteusz@muzykaklubowa tak, tylko trzeba brac poprawke, ze co innego jednorazowy festiwal czy nawet kilka festiwali w roku, ktore mozna zorganizowac w takim miasteczku festiwalowym (ktore powinno byc IMHO w wielu wiekszych miastach), a co innego "imprezowa wyspa", gdzie cos sie dzieje caly sezon i ludzie przylatuja wlasciwie tylko po to - ale na pewno da sie to jakos ograc bez szkody dla mieszkancow :P
@Olcia95@muzykaklubowa to jest generalnie stare, poradzieckie lotnisko, a gdzie brakowało betonu to w trakcie budowy Parku położono kostkę, dodano ławki itp
@swiatczytnikow@centopus@Aegewsh@ksiazki problem w tym, że to wszystko opiera się na uczciwości autora, który zadeklaruje, czy llm brał udział w tworzeniu danej książki. Mamy masę gówna w self-pubie na ebookpoint, które nie mają takich oznaczeń, a co do których nie mam najmniejszej wątpliwości, że powstały ze znacznym udziałem llm (jeśli nie w całości). Like: https://ebookpoint.pl/autorzy/przemyslaw-gmerek
#GoodMorning#Gravel! My ankle still feels strained, but the legs are slowly coming back! #Warta#river is still there, so I’ve decided to go along with it…🤷🏻♂️😁
Planuję zakupić trochę rzeczy do roweru (opony, siodełko itp.) + może jakieś torby.
Polecicie jakiś dobry sklep internetowy z szerokim asortymentem, niezabijający portfela? #rower@rower
@SWReiter@ihor@rower są jeszcze rowertour.com oraz bike-discount.de (dostawa 7 EUR za większość rzeczy, na niektórych rzeczach i przy większych zakupach może być warto ich sprawdzić, plus mają duży asortyment)