@SceNtriC@szkodnix@ksiazki Jak pisze SceNtriC, już trochę tych mang zrecenzowałam. Planuję też coś o kolejnych napisać, ale dat nie podaję, bo różnie u mnie z czasem bywa. :)
Już dawno miałem się podzielić z Wami minirecenzją przeczytanych książek.
Pierwsza moja polecajka to "Bankowość centralna. Ewolucja i przyszłość" Andrzeja Sławińskiego. Niczego specjalnego się nie spodziewałem, za to obawiałem się neoliberalnej odklejki, lecz całe szczęście nic z tych rzeczy.
Bardzo rzeczowa i wyważona książka przedstawiająca rozwój myśli ekonomicznej. Autor w poszczególnych rozdziałach w bardzo przystępny sposób odpowiada na pytanie zadane na początku rozdziału, więc można odnieść wrażenie, że jest się na wykładzie, takie podejście akademickie (w sumie lubię je, wspomnienia studiów mam cały czas świeże). Odpowiada na wiele pytań:
Dlaczego nie było inflacji, gdy pieniądz miał pokrycie w złocie? Może był to czysty przypadek?
Kiedy dziura budżetowa prowadzi do wzrostu inflacji?
Jakie były przyczyny Wielkiej Inflacji lat 70.? I wiele innych.
Mnie osobiście interesowała odpowiedź na to ostatnie pytanie, nawet nie spodziewałem się znaleźć jej w środku. Na pewno do pewnych zagadnień jeszcze wrócę, przeczytam sobie dany fragment, by sam móc ocenić fakty i nie dać sobie wmówić populistycznych tez typu "odpowiedzią na wszystko jest powrót do standardu złota" ;)
Dla mnie pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce samemu wyłapywać naginanie faktów przez polityków, w końcu prawie każdy z nas ma prawo głosu w wyborach.
Ja także z Calibre i też m.in. z powodu automatycznego zapisywania ebooków w podkatalogach dla autorów. Dodając nowe książki, w ogóle nie muszę się tym zajmować, a folder z ebookami mogę przerzucać do dowolnego urządzenia i łatwo przeglądać.
No i najważniejsze - Calibre ma niezły moduł konwersji formatów, co się przydaje nieraz jak dostaję np. pdfa.
Chciałem polecić miłośnikom @muzykametalowa tak radosnej jak dzisiejsza aura za oknem nowy album Traces to Nowhere (gdzie grają moje serdeczne ziomeczki, w tym rodzony brat i nieformalna bratowa ;) ). Rzecz dla osób fanowskich smutnego snucia się (ale z pazurem): https://open.spotify.com/album/0AxS4vjFNmQA34lyBN3Aap
Zróbcie dla nich trochę hałasu i podbić, bo są niezależni. I przymknijcie pls oko na platformę, egzemplarze fizyczne są w drodze, wtedy pewnie pojawią się i w innych miejscach (typu *camp itp.).
Chciałem, nie odbierz jako narzekanie tylko jako niezamówione spostrzeżenie, że Spotify nie pozwolił mi odegrać ani jednego kawałka bez zalogowania (kontekst: promocja kapeli na Spotifaju, dawanie linka do utworu).
"Po co czytamy wiersze? Żeby upewnić się, co do znaczenia własnych odczuć? Żeby znaleźć ideowe czy jakiekolwiek inne, pokrewieństwo? Żeby utwierdzić się w melancholijnym światopoglądzie? Może też, żeby odpocząć od zwykłego, zużytego języka i cieszyć się zaskakującymi znaleziskami, kolorowymi szkiełkami innej mowy. Co czytelnik, to inna odpowiedź. Mnie cieszy i to, że wraz z lekturą choćby takich książek, jak ta nowa Romana Honeta, czuję się wyzuty ze zwykłych obowiązków komunikacyjnych, że jestem poza jakąkolwiek funkcjonalnością – tak jak i wiersze, które mam przed oczami, wydają się w cudowny sposób nieużyteczne. Cieszy mnie ta prowokacyjna nieużyteczność. Rozkoszuję się nią. Ale komuż jeszcze miałbym to do rozkoszowania podać? Kto jest w tej niszy zainteresowany nią tak naprawdę i szczerze?"
"Czasami jesteśmy w takim punkcie życia, że rady typu „celebruj każdy dzień” tylko nas drażnią. Czy dobrze rozumiem Pani przekaz, że wtedy mimo wszystko powinniśmy się przełamać i jednak zacząć to robić?
Nie można się zmusić do radości, ale nieraz można zmusić się do działania – a jest duża szansa, że radość stanie się jego pochodną. Od 20 lat zajmuję się badaniem motywacji i dzięki wiedzy, którą już udało mi się zgromadzić, wiem, że to mit, iż dobre jest dla nas wyłącznie to, czego chcemy. Jeśli do tej pory człowiek raczej nie celebrował życia, najpewniej początkowo rzeczywiście będzie musiał się do tego przełamać. To jest oczywiste, że jeśli jeszcze nie znamy korzyści z niektórych działań, mogą nam się one wydawać bezsensowne. Warto wtedy zaufać autorytetom w dziedzinie ludzkiej psychiki, analizom opartym na wielu badaniach. I zamiast wyśmiewać szczęściarza za jego śmieszne praktyki wdzięczności, samemu wziąć kartkę, ołówek i zapisać, czego dobrego dziś doświadczyliśmy.
Czy wdzięczność i celebrowanie życia po jakimś czasie praktykowania wchodzą w nawyk?
Tak. Dobra wiadomość jest taka, że kory mózgu, która angażuje się w tworzenie nawyku, musimy użyć jedynie na początku. Potem już nasze działania – aktywne i świadome dostrzeganie, a także docenianie tego, z czego składa się nasze życie – kosztują nas o wiele mniej energii. Dobro dzieje się niemal samo."
Fragment wywiadu z Ewą Jarczewska-Gerc: psycholożką społeczną, trenerką biznesu, ktora bada poczucie szczęścia, motywację oraz wytrwałość w działaniu.
@rower#rower pytanie mam.
Mała (taka żeby bez problemu trzymać w blokowej rowerowni i wyciągać bez trudu po wąskich schodach z piwnicy), ale stabilna i solidna przyczepka rowerowa (cargo), idealnie - nie za miliony monet - to?
@kalisz79@rower Thule Courier tez jest super. Tyle ze juz wiekszy i nie tak zwinny jak Coho. Za to mozna go odczepic i zabrac do sklepu po zakupy. Pojemnosc Coho mozna natomiast zwiekszyc instalujac bagaznik, na ktory pasuja dwie torby. Powodzenia w poszukiwaniu. :)
Trying out this Mastodon/Microblog thing. Had a customized TKL keyboard plate laser cut, 3D printed and painted a case, hand wired the switches, and added keycaps. Geekhack link. #mechanicalkeyboards#DIY#3dprinting
@Deceptichum I had three identical plates made, though one I modified very slightly. After accepting that I'd need to simply live with a split Left-Shift, it's been extremely usable.
Build 1 was BBC Micro inspired and is a simple flat sandwich with oak sides, DSA on the FRow, a Dolch-like "VSA" elsewhere, and Box Navies. This may still be the one I like typing on the most.
Build 2 was pre-lubed brown TTC, sloped 3d prints for the left and right, and stiff springs in the middle. In effect the entire board is a leaf spring. CSA keycaps from Amazon. This one has the double shift adjusted (courtesy of a dremel and a metal file) to be in line with what the ISO layouts do.
Entire writeup with pictures of all three are on my geekhack thread. They're all a little too rough around the edges to make sense as anything other than personal projects, but they are usable and do have their charms, and I love building these things from scratch.
📰 "Wszyscy jesteśmy teraz „krajowymi terrorystami”
Zabójstwo Renee Nicole Good w Minneapolis oraz podłe kłamstwa Donalda Trumpa i Kristi Noem na ten temat pokazują, że wszyscy żyjemy na łasce zamaskowanych, skłonnych do użycia broni zbirów z administracji.
„To był akt terroryzmu wewnętrznego” – oświadczyła Kristi Noem po środowym zabójstwie Renee Nicole Good, 37-letniej matki trójki dzieci, przez agenta ICE w dzielnicy mieszkalnej Minneapolis. Z powagą i bez śladu wstydu szefowa Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego dodała: „To pokazuje, jakim atakom codziennie podlegają nasi funkcjonariusze ICE i organy ścigania”. Podczas tej samej konferencji prasowej zapewniła opinię publiczną, że „każdy, kto jest obywatelem tego kraju lub przebywa tu legalnie, nie ma się czego obawiać”.
Jest to doskonały przykład sytuacji, w której cesarz jest nagi: chociaż nagranie wideo zabójstwa Good nie pokazuje żadnego uzasadnionego powodu użycia broni, Noem, prezydent Trump i ich zwolennicy MAGA twierdzą, że Good nie była ofiarą, ale kolejną „terrorystką”, która w jakiś sposób stanowiła zagrożenie dla Amerykanów.
Po roku drugiej kadencji Trumpa przyzwyczailiśmy się już do tego, że on i jego administracja przypisują tę etykietę migrantom, antyfaszystom, dziennikarzom, a nawet niektórym demokratom. Teraz jednak wydaje się, że wszyscy jesteśmy potencjalnymi terrorystami, narażonymi na ryzyko zastrzelenia przez lubiących strzelać z broni palnej zbirów Trumpa i Noem."
📰 Google opowiedział się po jednej ze stron w sprawie masowych deportacji Trumpa
"Google udostępnia aplikację CBP, która wykorzystuje rozpoznawanie twarzy do identyfikacji imigrantów, jednocześnie usuwając aplikacje, które zgłaszają lokalizację funkcjonariuszy ICE, ponieważ Google postrzega ICE jako grupę szczególnie wrażliwą. „Nadszedł czas, aby wybrać stronę: faszyzm czy moralność? Wielkie firmy technologiczne dokonały już wyboru”."
P.S. Nie chcę być nieuprzejmy, ale "nie mam nic do ukrycia, niech Google sobie bierze moje dane w zamian za "darmowe" usługi" właśnie niektórym osobom w USA wybuchło w twarz. Jeśli zdać sobie sprawę do jak ogromnej ilości danych G. ma dostęp (np. hasła waszych wifi) i do jakich celów dla władzy Trumpa może ich użyć, to zobaczycie, że to gadanie (od lat) piwniczoków z fedi o decentralizacji i prywatności, nie było po złości, tylko ze względów praktycznych i racjonalnych.
Czekam na info, kiedy Google zacznie wyłączać telefony demonstrantom podczas demonstracji (jedyne narzędzie komunikacji na demo?🤔 ). Choćby po lokalizacji. Albo dostarczać "nielegalnie" uzyskanych (zaakceptowałxś warunki świadczenia usługi?🤔 ) nagrań z mikrofonów i kamer jako dowodów dla władzy.
No, zrobiło się gorąco. Kto miał wątpliwości, ten już wie, po co to wszystko było oprócz ciągnięcia z ludzi ropy $ z reklam.
Fragment oświadczenia Vulkangruppe po podpaleniu kabli zasilających bogate dzielnice Berlina:
"Nie możemy już sobie pozwolić na bogatych.
Możemy zapoczątkować koniec imperialnego stylu życia.
Możemy powstrzymać rabunkową eksploatację ziemi.
W pogoni za energią Ziemia jest wyczerpywana, wysysana, spalana, niszczona, palona, gwałcona, niszczona. Całe regiony stają się niezdatne do zamieszkania z powodu upałów. Po prostu się palą. Lub siedliska znikają pod wodą w wyniku powodzi lub podnoszenia się poziomu morza.
Wyłączenie elektrowni opalanych paliwami kopalnymi to praca ręczna. Odwagi.
Wiemy, że musimy powstrzymać to niszczenie. Wiemy, że nie jesteśmy sami. Nie traćcie nadziei na świat, w którym jest miejsce dla życia, a nie dla chciwości pieniędzy, władzy i zniszczenia.
Dzisiaj w nocy udało nam się sabotować elektrownię gazową w Berlinie-Lichterfelde. Doszło do przerw w dostawach prądu w zamożniejszych dzielnicach Wannsee, Zehlendorf i Nikolassee. Celem akcji nie były przerwy w dostawach prądu, ale przemysł energetyczny oparty na paliwach kopalnych. Przepraszamy mniej zamożnych mieszkańców południowo-zachodniej części Berlina. Nie mamy jednak zbyt wiele współczucia dla wielu właścicieli willi w tych dzielnicach. Wyjaśniamy dlaczego w naszym artykule poniżej.
Nasza akcja, ukierunkowana na dobro wspólne, ma sens społeczny. Wyraziliśmy również bardziej szczegółowe stanowisko w tej sprawie w naszym piśmie dotyczącym akcji."