#GoodMorning#Bicycle! You go to sleep after a late night #cycling just to wake up and hop on the #bicycle again! And what a nice weather it was! A pleasure to be out!😂🥰
🇪🇺 "Komisja Europejska wezwała w poniedziałek Ankarę do "przestrzegania wartości demokratycznych" ...
... podczas gdy tureckie władze eskalują represje wobec opozycji i wolnych mediów.
Popularny lider opozycji Ekrem İmamoğlu został aresztowany w niedzielę pod zarzutem korupcji i usunięty ze stanowiska burmistrza Stambułu. Protesty przetaczają się przez Turcję od prawie tygodnia, odkąd policja prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana po raz pierwszy zatrzymała İmamoğlu, a władze zamknęły ponad tysiąc demonstrantów i zatrzymały dziennikarzy."
As mountain bikers, Presta valves are something we just deal with. However, it's strange how many other things we have optimized, such as headsets, seat posts, drivetrains, wheels, and even shoes. Why haven't we fixed the one thing that's actually broken? Today we'll discuss the kinds of valves cyclists have used over the years, why mountain bikers ended up with Presta, and how new options have become available, like premium, tubeless Schrader, and Clik.
Szczerze mówiąc, w mijającym tygodniu bardzo mało wpadło mi w ucho. Dlatego dzisiaj będzie bardzo, bardzo skrótowo.
Cruelty's Heart - bardzo nieoczywisty black metal, złożony w swojej budowie, choć przez to nie zawsze trafiający w gusta większości. Nie nazwałbym tego progresywnym, choć... może?
Hagalaz, album "Rise Again" - ciekawy album jako całość, ale pod koniec się psuje. Taki black/folk, ale lepsze są te blackowe momenty.
Proditor Bicorni - ciekawy, głęboki blackowo-deathowy wokal, ale poza tym chyba trochę przesadzone instrumentalnie i koncepcyjnie.
Alyksir, album "Devourer" - melodyjny death metal, który może porwać i dobrze się tego słucha, ale pod koniec nie wiadomo, po co te spowolnienia.
Whiskey Ritual, album "Still Scum" - odświeżające, proste (choć czasem nie aż tak) black'n'rollowe granie. Naprawdę wpadające w ucho riffy z "przepitym" wokalem.
Bloodywood, album "Nu Delhi" - to dokładnie taki album, jakiego można się spodziewać od tego zespołu, czyli połączenie tradycyjnej hinduskiej muzyki z metalem, w tym nowoczesnym metalcorem. Do pobujania się.
This Gift is a curse, album "Heir" - to akurat jest bardzo ciekawe. Black metal ze Szwecji, ale szalony, z wrzaskami, szybką perkusją, zmianami tempa, budowaniem atmosfery po to, aby potem przyfasolić kompletnym wariactwem. Nie do końca rozumiem, gdzie ten sludge oraz hardcore, które są wymienione na Metal Archives, ale możliwe, że jest tego więcej na innych albumach (tutaj są tylko jakieś minifragmenty sludge'a). Bardzo polecam sprawdzić, bo to nieoczywista rzecz.
The Contagion - ciekawy i mocny death metal z Finlandii, który to kraj raczej nie kojarzy się z DM. Takie pod nóżkę.
Frantic Amber - ciekawy kobiecy melodic death/thrash z szybkim graniem, mocnym wokalem, ale też czasem nieoczywistymi zabiegami, jak symfoniczność w "Black Widow".
T.H.E.M. - symfoniczny black metal, lubiący dzielić swoje płyty na rozdziały i właśnie taki album "Crusade against the Tyrannical Essences of Men" wzbudził moją ciekawość. Szybko, wrzaskliwie, nie bez polotu.
@emill1984@esport Ostatnio prawie nie grałem w Valoranta (brak czasu), a i rzadko oglądam, więc nie wiem, czy powinienem się wypowiadać.
Natomiast od dawna mówię, że z perspektywy widza Valorant jest dużo trudniejszy w oglądaniu niż CS - więcej kolorów, więcej efektów, szybsza akcja sprawiają, że trudniej nadążyć za akcją.
Z perspektywy bardzo słabego i casualowego gracza nadal Valorant wydaje mi się lepszy, gdyż interfejs jest bardziej "werbalny" i łatwiej się zorientować. Oczywiście, liczba agentów i ich umiejętności sprawia, że trudniej w tym się połapać, a snajperka w tej grze to żart. Tym niemniej, łatwiej jest mi odnaleźć się w starciach w Valo niż w CS-ie.
Skończyłem właśnie All Systems Red autorstwa Marthy Wells. Krótka, wręcz za krótka, ale świetnie napisana powiastka sci-fi, wciągająca zarówno klimatem, postacią głównego bohatera (bot-ocjroniarz, któremu się nie chce i woli oglądać seriale w tle) i świetnie napisaną narracją.
Szkoda, że kolejne części nie są dostępne w podstawowym pakiecie Audible. Ale książkę mimo wszystko gorąco polecam!
@podryban@ksiazki całkiem polecam tłumaczenie na polski, jak na razie dojechało do piątej części (pierwsze cztery nowelki wyszły w dwóch wydaniach zbiorczych)
We've been having lots of fun and decided to post a small announcement here for other MC gamers :dealwithitparrot:
We've modified the terrain gen heavily, but kept the core mechanics as close to vanilla as possible and we're playing on HARD (and Pillager patrols are turned off) 🌝
If you want to read a little bit about Minecolonies, click here to go to their website
I also attached some nice screenshots from the server (I didn't know MC could be this pretty :3). If you don't want to play yourself, boost for reach! 😏🚀
If you wanna join us, send me a private message with your Minecraft username and a short introduction :ablobcatrave: Your citizens await you! The server is whitelisted!
> Sylwia Czubkowska, autorka bestsellera Chińczycy trzymają nas mocno i ekspertka w dziedzinie nowych technologii, demaskuje ukrytą strategię zawłaszczani...
BĘDĄ TAŃCE piątkowej nocy, muzycznej dzikości i politycznej solidarności! W przestrzeni wolnej od przemocy, alkoholu i używek spotkamy się, by tańcem i krzykiem dać wyraz naszemu gniewowi i nadziei. Gościć będziemy dwa projekty politycznych uchodźców z Rosji i Białorusi. A wesprze je Wrocławska producentka Tekno Tribe!
Unicorn Partisans – queerowo-anarchistyczny punk przeciwko opresji i autorytaryzmowi. Teksty w trzech językach, disco-punkowa energia i techno-crustowy ciężar.
Kowelskie Psy – ostre, elektroniczne brzmienia z DIY-podejściem i politycznym pazurem. Uchodźczy synth-punk prosto z Białorusi.
Trotyl – hipnotyczne tekno plemienne, kosmiczna podróż dźwiękowa od wrocławskiej producentki.
Brzmi super, ale przyszedłem przede wszystkim żeby napisać, że ten plakat jest niesamowity! Nie wiem kto go projektował, ale to tło zdobione z taką uwagą na detale, te fonty… Serio zachwycił mnie, a dziś rano bardzo tego potrzebowałem.