Odpowiedzi

Profil ze zdalnego serwera może być niekompletny. Zobacz więcej na oryginalnej instancji.

SceNtriC, do muzyka
@SceNtriC@101010.pl avatar

Co w tym tygodniu przesłuchałem i polecam?

  1. Grymheart, album "Hellish Hunt" - niespodzianka, bo po rekomendacji od kolegi (pozdrawiam, Tomku) myślałem, że raczej mi nie podejdzie. A tu proszę - już pomijając klimat, bo tego za bardzo nie czuję, to jest tutaj po prostu przyjemne "patataj" z growlem. Podczas słuchania ma się poczucie, jakbyśmy jechali na koniach polować na jakieś potwory (zgodnie z tytułem płyty). Jest dużo zacnych riffów, melodyjek, tempa i po prostu jest to takie pod nóżkę. Aczkolwiek, jeśli ktoś szuka folku, pogaństwa czy nordyckości, to IMHO nie znajdzie tego za dużo.

  2. Dimmu Borgir - zapytałem Was o propozycje płyt do przesłuchania, ponieważ mimo popularności tego zespołu, nigdy go specjalnie nie poznałem, a to, co poznałem, nie podobało mi się. Oczywiście, nie mogliście zdecydować się na jedną płytę i dostałem sześć propozycji, z których jedna była naprawdę dobra ("Enthrone Darkness Triumphant"), jedna solidna ("Death Cult Armageddon"), dwie po prostu niezłe, choć zdarzało mi się przesuwać ("Spiritual Black Dimensions" oraz "Puritanical Euphoric Misanthropia"), a dwóch nie zdzierżyłem ("Stormblast" i "For all tid"). Fanem nie zostałem - faktycznie czasem ta symfoniczność robi się "plastikowa" i nie ma tutaj czegoś, co bardzo lubię w BM (melodyjność, szaleństwo, zlanie się wokalu z instrumentami... a czasami zupełnie inne cechy, bo każdy zespół jest inny). Ale przesłuchałem, mam czyste sumienie.

  3. Go Ahead And Die - mocne, thrashowo-groovowe granie bliskie ulicznemu i rozpolitykowane. Powiedzmy, że ideologicznie jest to punk rock, ale w dużo ostrzejszym ciele. Nic dziwnego, gdyż mamy tutaj do czynienia z nikim innym, jak z projektem braci Cavalera znanych z Sepultury. Dużo energii, sporo gitar, partie krzyczane. Fajne, choć nie znalazłem pojedynczego reprezentatywnego utworu.

(1/X)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar
  1. Olivia Rodrigo - jakiś śmieszek zarekomendował mi tę piosenkarkę jako "rockową". Znałem nazwisko, nie znałem muzyki. Włączyłem najpierw płytę "SOUR" i dostałem zawodzenie nastolatki właśnie rzucanej przez chłopaka i zmagającej się z problemami swojego wieku (z wyjątkiem "good 4 u", które było w miarę). No nie powiem - zdecydowanie nie zachęciło, choć tego się nie spodziewałem. A potem @Shoeberi zaproponował płytę "GUTS" i ona już zdecydowanie bardziej odpowiada temu, czego się spodziewałem, choć nadal zaskoczył mnie styl śpiewania i "opowiadania" - przypomina mi artystkę, którą niedawno odkryłem, a mianowicie LØLØ. Pod kątem wokalu, ponieważ muzycznie Kanadyjka jest jednak bardziej energiczna i mocniejsza. Słuchać na co dzień nie będę, ale minimalnie się obroniła względem oczekiwań.

  2. Golpe, album "La Colpa E Solo Tua" - hardcore'owy punk, crust, raw punk i masa innych gatunków widnieje przy tym zespole. Ta płyta ma 10 utworów, a trwa tylko 16 minut - takie jest tutaj tempo w wyjątkowo brudnej punkowej produkcji. Podobno są świetni na koncertach (nie miałem okazji doświadczyć), ale już w streamingu słychać ogromną dozę energii i gniewu. Mam wrażenie, że w Fedi znajdzie się dużo osób, którym się to spodoba.

  3. Heaven Shall Burn, album "Heimat" - kawał dobrego melodeathu. To jest już taka muzyka, która niektórym będzie trąciła "komercyjną papką" (zwłaszcza, że jest tutaj dużo utworów we współpracy), ale jest zachowana moc, zarówno w instrumentach, jak i wokalu. Tego się naprawdę dobrze słucha do pracy - płyta jest dość długa (w bonusowej wersji) i właściwie każdy utwór dobrze brzmi.

(2/3)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

Wyróżnienia:

  • The Old Firm Casuals - ot, amerykański street punk. Jako całość może być, hitów nie znalazłem.
  • Totenlegion, album "Widergänger" - taki mocno oldskulowy BM, z wyraźnym językiem niemieckim. Mimo tego ma swój urok. Jest tutaj dużo dodatków "atmosferycznych", nie jest to naparzanka.
  • Dead Sara - chciałem zorientować się w początkach Emily Armstrong i zespół mnie nie porwał. Ale płyta "Ain't it tragic" jest całkiem sympatyczna.
  • The Pretty Reckless - przyznaję, kliknąłem, bo pani była niekompletnie ubrana. Zespół jakich wiele, ale nie odrzuca. Choć też nie przyciąga. Taki rock pretendujący do bycia czymś wyzywającym i bardziej metalowym.

(3/3)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC, do muzykametalowa
@SceNtriC@101010.pl avatar

Poproszę o rekomendacje płyt/utworów Dimmu Borgir, abym mógł ich docenić. Przyznaję, że ilekroć próbuję się wsłuchać w ten zespół, to mi nie podchodzi i nie wiem, czy coś źle robię.

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@maciek33 Spróbuję, dzięki. Chyba kiedyś słuchałem, bo kojarzy mi się nazwa. Na Twitterze z kolei polecili mi "Enthrone Darkness Triumphant". @muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@lukaso666 Zakładam, ze może mi się nie spodobać, ale chciałbym po prostu wiedzieć, którą płytę wziąć na warsztat, aby zorientować się, czy naprawdę mi nie siedzi, czy próbowałem złe płyty.

Wiesz, niekoniecznie lubię same "brudne" rzeczy w metalu - absolutnie nie jestem trve :)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@lukaso666 Ale wiesz, mnie się zdarza posłuchać Taylor Swift... :P @muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@lukaso666 Więc jeśli będę chciał posłuchać Dimmu Borgir, to posłucham Dimmu Borgir :P

Aczkolwiek to, co na razie przesłuchałem, faktycznie nie napawa mnie optymizmem.

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC, do esport
@SceNtriC@101010.pl avatar

Tymczasem Fnatic właśnie wygrało półfinał dolnej drabinki w turnieju Masters w Toronto i awansowało do Top 3. Spory udział w zwycięstwie z G2 Esports (i to 2-0) był nasz rodak, Kaajak, który co chwilę na Splicie (grając Yoru) popisywał się "hero" akcjami.

@esport

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@esport A przed chwilą wygrali finał dolnej drabinki i jutro zmierzą się w finale z Paper Rex. Niektóre akcje z dzisiaj były naprawdę miodzio, nie tylko Kaajaka. Myślę nawet, że mogą być nieco lepsi ode mnie.

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 @esport nie mam zielonego pojęcia, na pewno już takiego hype'u nie ma. Ale mnie to aż tak nie obchodzi - na razie nie widać, aby Riot zwijał scenę.

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 @esport jutro sprawdzę - prawdę mówiąc, nie zwracałem uwagi :)

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 @esport Nie wiem, czy dobre statystyki wziąłem, ale wyglądało to tak:

Wczorajszy wieczór z Valorantem:

  • Twitch łącznie: 686 tys. wyświetleń
  • Twitch peak: 47,2 tys. (wg TwitchTracker)
  • Twitch peak: 48,2 tys. (wg StreamCharts)
  • Twitch avg: 36 tys. (wg TwitchTracker)
  • Twitch avg: 34 tys. (wg StreamCharts)
  • YouTube łącznie: 1,18 mln wyświetleń

Wczorajszy wieczór z Majorem CS2:

  • Twitch łącznie: nie wiem, a łączna wartość z Twitcha jest śmieszna
  • Twitch peak: 169 tys. (wg TwitchTracker)
  • Twitch peak: 169 tys. (wg SteamCharts)
  • Twitch avg: 96 tys. (wg TwitchTracker)
  • Twitch avg: 90 tys. (wg StreamCharts)
  • YouTube łącznie (główny feed): 1,72 mln wyświetleń
SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 @esport Valorant też jest rozgrywany w Toronto. Wiem, że będziesz szukał wszystkiego, aby udowodnić, że Valo to gówno i metr mułu, ale żeby było jasne - wiem i akceptuję, że Valo ma mniejszą oglądalność niż CS, a do tego sam wolę oglądać CS-a (bo grać wolę w Valo). Natomiast w evencie Riotu grał Polak, więc wiesz...

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 Możliwe, ze po prostu źle patrzę w te statystyki - prawdę mówiąc, nie do końca umiem szukać, znalazłem tylko te TwitchTracker i StreamCharts.

Zauważ, że są wakacje, to była sobota, a ludzie są też trochę przejedzeni tymi turniejami. Przynajmniej ja tak mam, że mnie się po prostu nie chce oglądać, bo mam w tym czasie inne rzeczy do roboty. Poza tym, czy były na tym turnieju jakieś niesamowite momenty czy historie? Bo patrzę na skład finału i w sumie to nie czuję, aby to miał być mecz tysiąclecia.

@esport

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@emill1984 @esport Powiem wprost - nie czuję żadnej ekscytacji takim finałem. Życzę Mongolz wygranej, bo nie lubię Vitality :P

Inna sprawa, że Valoranta też nie będę oglądał, bo jutro trzeba rano wstać do pracy.

A tak serio, to po prostu od jakiegoś czasu nie chce mi się oglądać żadnych meczów (także z tradycyjnego sportu). Taki "kryzys".

SceNtriC, do muzyka
@SceNtriC@101010.pl avatar

Ten tydzień muzycznie był lepszy niż poprzedni - trochę fajnych rzeczy udało się znaleźć, posłuchać i mogę je teraz polecić.

  1. Empyrean Throne - ciekawy zespół deathmetalowy, ale nie jest to typowy agresywny death. Z drugiej strony, nie jest to żadna awangardowa czy techniczna odmiana tego gatunku. Powiedziałbym, że to epic death metal, lekko atmosferyczny, natchniony lub - jeszcze lepiej - podniosły DM. Słucha się tego ciekawie, zwłaszcza, że nie są to utwory dla samych utworów, ale rzeczywiście mają jakiś wspólny motyw i klimat. No i mają świetne okładki.

  2. The Kovenant (albumy "Animatronic" oraz "Nexus Polaris") - nie jestem fanem industrial BM (i w ogóle industrialu) i rzeczywiście większość utworów miałem ochotę przewinąć. Ale są tutaj momenty, w których rzeczywiście chwytają nas ciekawe melodyjki, symfoniczność, konstrukcja utworu lub chórki. Nie jest to agresywny industrial, nie ma tutaj zaprogramowanej perkusji, a więc jeśli spodziewacie się czegoś w rodzaju Mysticum, to zdecydowanie nie tutaj. Ale jeśli niestraszna Wam elektronika w BM i odpowiadają Wam klimaty typu Cradle of Filth (ja akurat fanem nie jestem), to warto spróbować.

  3. Sick of It All - to jest taki hardcore'owy zespół, który sobie wyobrażam, gdy myślę o hardcore'owym punku. Mocno, nieczysty wokal, pełna agresja, żadnych eksperymentów elektronicznych, "pijackie" chórki. Jednocześnie nie jest to jakaś bardzo ambitna i zaawansowana muzyka, ale... nie ma taka być. Miłe do gibania.

  4. Anti Cimex - ten szwedzki crust też jest agresywny, ale w inny sposób. Dźwięk jest brudniejszy, bardziej wycofany, za to jest chyba więcej darcia mordy. Czuć, że muzycznie pochodzi z innego źródła (poprzednie z rocka, to bardziej z metalu). Nie zmienia to faktu, że dobrze się tego słucha - jest szybko, krótko i intensywnie.

(1/X)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar
  1. The Fallen Prophets - ciekawostka, bo to death metal z RPA, ale to nie zmienia faktu, że dobrze się tego słucha. Co prawda, na Metal Archives widnieje "melodic death metal/deathcore", ale mimo że są tutaj melodie, to są mniej zarysowane i cięższe niż np. Arch Enemy, a deathcore'owe elementy są na tyle delikatne, że raczej nazwałbym to deathem. Nadal dobrym - potrafi zaskoczyć, zejść nisko wokalem i generalnie dać czadu.

  2. Split "Zakon nienawiści" od Yfel 1710 oraz Dominance - kawał dobrej, agresywnej muzyki. Część Yfela jest trochę bardziej nastawiona na treść, historię, ale to nadal solidny black ze wstawkami melodyjnymi. Z kolei Dominance to agresja na pełnej, do czego zresztą zdążył nas przyzwyczaić i ta połówka bardziej mi się spodobała. Ma klimat ten split (niedługi, bo 28-minutowy) i fani polskiego BM na pewno powinni sprawdzić.

Wyróżnienia:

  • Draugveil, album "Cruel World of Dreams and Fears" - muzyka niezła, taki surowy, brudny black metal w średniowiecznym klimacie ze wstawkami instrumentalnymi. Ale to, co przede wszystkim zwróciło uwagę społeczności, to okładka płyty. Bardzo... specyficzna. Polecam poczytać komentarze na Black Metal Promotion, można się nieźle uśmiać.
  • Wheatus - przyjemny zespół pop-rockowy. Tak, wiem, że są znani z "Teenage Dirtbag", ale warto posłuchać trochę więcej od nich, jeśli lubicie taką muzykę z amerykańskich filmów o młodych ludziach.
  • Cryptopsy, album "An Insatiable Violence" - dobry, porządny deathowy wpierdziel na rozbudzenie. Natomiast trudno mi zapamiętać jakikolwiek utwór z tej płyty.
  • Bloodletter - porządny melodyjny thrash. Naprawdę melodyjny jak na thrash, tzn. oprócz gitarowych solówek mamy tutaj też melodie, które trochę kierunkują ten zespół bliżej wspomnianego już dzisiaj Arch Enemy, natomiast nie jest to melodeath. Bardzo energetyczne.

(2/2)

@muzykametalowa @muzykametalowa

SceNtriC, do ksiazki
@SceNtriC@101010.pl avatar

Śmiesznie się myśli o tym, że seria o Philipie Marlowe'u to jeden z pierwszych przykładów czarnego kryminału - obecnie co drugi jest bardziej czarny niż to, co mamy tutaj. A mamy przygodę, szczyptę humoru, faktycznie brudu i bardzo przekombinowanego śledztwa. Wciąga.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/tajemnica-jeziora/opinia/91539827

@ksiazki

SceNtriC,
@SceNtriC@101010.pl avatar

@xiegozbior Rozumiem, o co Ci chodzi, choć jak z każdą książką z tamtego okresu, ten bohater też jest trochę przerysowany :)

No i Chandler nie jest do końca negatywny - on po prostu brnie w brudzie, aby wykonywać swoje zadania. Bywa złośliwy, ma cięty język, ale trudno mi powiedzieć, aby była to zła postać. Inna sprawa, że czytałem tylko kilka książek z nim i to dość dawno.

@ksiazki

  • Wszystkie
  • Subskrybowane
  • Moderowane
  • Ulubione
  • FromSilesiaToPolesia
  • test1
  • fediversum
  • tech
  • muzyka
  • esport
  • Cyfryzacja
  • krakow
  • warnersteve
  • NomadOffgrid
  • rowery
  • healthcare
  • m0biTech
  • Psychologia
  • Technologia
  • niusy
  • MiddleEast
  • ERP
  • Gaming
  • Spoleczenstwo
  • sport
  • informasi
  • turystyka
  • Blogi
  • shophiajons
  • retro
  • Travel
  • Radiant
  • Wszystkie magazyny