Przeczytałem "Wściek" Magdaleny #Salik . Prawdą jest, że #ksiazki wydawane przez #Powergraph można kupować w ciemno. Prawdą jest, że "Wściek" jest lepszy niż "Płomień" oraz to, że Salik wyraźnie się rozkręca. Czyta się to znakomicie i choć pani Magdalena twierdzi, że nie ma talentu pisarskiego Wita Szostaka czy Anny Kańtoch, to śmiem twierdzić, że utalentowana jest piekielnie. #sciencefiction najwyższej próby, mądre, przemyślane, a przy tym przyjemne w odbiorze. @ksiazki@ksiazki#fantastyka.
@blejamichal Szczerze mówiąc, odrzuca mnie trochę opis - nie lubię wątków politycznych, intryg "wielkich" ludzi, a szczególnie współczesnej fantastyki. Ale jeszcze się zastanowię, bo "Płomień" był świetny, szczególnie pod kątem finału - rzadko kiedy książka zostawia mnie z długimi rozmyślaniami o życiu, a tej się udało.
Mocny kandydat do mojego literackiego rozczarowania roku. Lubię smoki, więc nastawiłem się na ucztę, a dostałem chleb z majonezem i jeszcze totalny bigos w fabule. Nie mówię, że nie może się podobać, bo jest to sympatyczne, ale też niezwykle chaotyczne. Na tyle, że przeszkadza to w odbiorze.
@Barbara_Sliwinska Masz na myśli "Jeźdźców Smoków"? Prawdę mówiąc, nie czytałem - chyba kiedyś, gdy to widziałem, to myślałem, że to fantastyka dla dzieci. Ale sprawdzę.
Teraz widzę, że wcześniej dałem zły tag grupy. @ksiazki
@Aegewsh Nawet, jeśli miałbym to rozpatrywać jako komedię, to dla mnie też jest słabe. Były zabawne momenty, ale to raczej były incydenty. I nadal w takim podejściu przeszkadzałby mi chaos. Ale wierzę, że książka może się podobać - po prostu do mnie nie trafiła.
@Barbara_Sliwinska Znam, rzeczywiście Might and Magic to taki magepunk, a nie fantasy. Zresztą, podobnie jak świat Magic: the Gathering, ale tam pewnie od początku koncepcja była inna, a potem po prostu szukali pomysłów. @ksiazki
@emill1984 Jak w ogóle wygląda sytuacja z tą drużyną? Wiem, że początek mieli fatalny i nieprzystający do oczekiwań, ale czy potem coś zaczęli realnie wygrywać? @esport
@emill1984 Utknęli na własną prośbę, goniąc za pieniędzmi. I w sumie im się nie dziwię, bo kariera e-sportowca jest krótka, a dodatkowo Falcons na papierze wyglądało jak drużyna do zdobywania laurów. @esport
Na pewno nie jest to kryminał dla wszystkich, gdyż jest... mroczny i naprawdę z czasem obrzydliwą brutalnością. W dodatku gryzie mi się tutaj parę rzeczy. Ale jeśli ktoś lubi klimat wczesnego PRL-u, historyczny Szczecin lub po prostu dobrych bohaterów, to powinien sprawdzić.
@avolha Przyznam, że w paru momentach miałem szeroko rozwarte oczy, bo nie sądziłem, że autor faktycznie będzie opisywał takie sceny. Końcówka też jest mocna, choć trochę "za duża".
Od razu wiem, że nie nadaje się do czytania. #ksiazki@ksiazki
"W mroku Lazaretu budzi się patron Nataniel, zbudowany z krwi i śmierci. Opuszcza swoją przystań, udając się w podróż"
@Aegewsh Znalazłem, przeczytałem opis. Zdecydowanie nie zachęca, ale raczej całokształt opisu niż to zdanie - zapowiada się jakiś dziwny miks fantastyki z alternatywną rzeczywistością i z dużym przeświadczeniem autora, że tworzy coś epickiego. @ksiazki
@maciek33 Gaereę uwielbiam, a "Mirage" będzie grane pewnie wiele razy, bo to mój ulubiony. Może to nie tak, że jestem psychofanem tego zespołu, ale bardzo mnie się podoba ich granie. @muzykametalowa@muzykametalowa
Taki tam sobie tydzień. A przyszły nie zapowiada się lepiej, bo nie będę miał czasu za dużo posłuchać.
The Warning, koncertowe audio "Live From Auditorio Nacional, CDMX" - nie ukrywam, że jestem fanem trzech meksykańskich sióstr, które grają mocniej niż początkowo się spodziewałem. Ten koncert również daje radę i jeśli ktoś lubi taką muzykę, nie będzie zawiedziony.
Vittra - szwedzki melodeath, a samo granie zupełnie nie jest oryginalne. Ale dobrze to chodzi, produkcja jest odpowiednia i mimo że czuć, iż jest to po prostu granie, aby zadowolić publiczność, a nie dla jakichś artystycznych zapędów, to nie mogę tego nie pochwalić. Nic niezwykłego, ale po prostu dobrze wykonana robota.
Ctulu - a to z kolei ciekawy black od niemiecko-polskiej formacji, gdzie - jak pewnie się domyśliliście po nazwie - eksplorowany jest wątek Wielkich Przedwiecznych. Nie jest to oczywista muzyka i wykonawcy troszkę tutaj eksperymentują z tempem, ale nie na tyle, aby przestało mi się to podobać. Nie jest to piwniczny czy prościutki BM, ale jednocześnie powinien spełnić wymogi większości fanów.
Wyróżnienia:
Overthrow - brytyjski blackened death/thrash i to słychać. Trochę nudnawne czasem, ale szczególnie wokal daje radę, więc warto dać szansę.
Nedan, album "The other ones" - na Metal Archives widnieje przy nich thrash i to coś dla mnie niezrozumiałego. Nie jest to czysty black, ale thrashu nie słyszę tutaj w ogóle. Przyjemne, trochę zbyt umelodyjnione. Ale za to okładka płyty jest fantastyczna.
Defacement - ale gęste. Typowy black metal będący ścianą dźwięku i mający powalić atmosferą piekła. Fani Teitanblooda mogą być zainteresowani (np. utworem "Shattered").
The Project Hate MCMXCIX - industrialny death metal z ambicjami. Kompletnie nie moje granie i tego typu zespoły omijam, ale tutaj czuć, że jest jakaś opowieść i nawet specjalnie nie przesuwałem. Daleko mi do "podoba mi się", ale miało moją uwagę, bo nie było monotonne. Tylko strasznie długie te utwory.