Widziałem dziś głosy, że ta metoda automatycznej analizy źródeł finansowania zawiera trochę za dużo uproszczeń z powiązaniami PKD. Stąd sytuacja gdzie największym darczyńcą PSL jest Bakoma, ale przez to, że mają oddzielną spółkę do zarządzania swoimi nieruchomościami, to są klasyfikowani jako deweloper / budowlanka.
Te wpłaty nie były klasyfikowane i podliczane ręcznie, a tylko mała część została sprawdzona. Ktoś napisał skrypt (mały program), który korzysta z publicznych zbiorów danych, między innymi KRS do kodów PKD, które są w tym skrypcie używane do ustalenia czy firma jest w branży budowlanej / nieruchomości.
system ochrony zdrowia już teraz niemalże nie istnieje [i mówię to jako osoba, która żeby jakoś funkcjonować, musiała na leczenie wyłożyć, jak dotąd, kilkadziesiąt tysięcy z własnej, i osób które mnie wspierały, kieszeni], ciężko sobie wyobrazić co będzie po takiej zmianie.
a skoro twierdzicie że składka zdrowotna “zabija drobne firmy i firemki”, to rozwiązanie jest proste: skończcie ze specjalnymi strefami ekonomicznymi, wymuście odprowadzanie podatków w polsce przez wielkie korporacje i przerzućcie te koszty na nie
@wolnelewo [rząd] nie jest w stanie wykonać żadnego sensownego ruchu, żeby zaspokoić oczekiwania ludzi.
Rząd nie jest po to, by zaspokajać oczekiwania ludzi, tylko po to, by zaspokajać oczekiwania własne.
Co do PIP, to już dziś wielu przedsiębiorców się go nie boi, ba - jest to raczej źródło kpin. Teraz się to powiększy, jeśli projekt przejdzie. Jeśli nie przejdzie, to i tak się pogorszy, bo ludzie ten pomysł usłyszą - a trudniej usłyszeć pomysł, by PIP wzmocnić…
Kiedyś (już po wyborach) oglądałem wywiad z Czarzastym. Powiedzial, że jest politykiem spełnionym.
Myślę, że to dużo mówi o Lewicy w rządzie. A jeśli ktoś ma nadzieję, że Razem coś pociągnie, to przypominam, że partia ta podzieliła się, gdy chcąc dostać się do sejmu weszła w koalicję z SLD (wcześniej ich krytykując i zapewniając, że są czymś innym).
Dziś są w sejmie, dobrze zarabiają i tam mają znajomości.
Gdzie teraz protesty na ulicach? Gdzie oburzenie społeczne?
Przecież w końcu pokonaliśmy konserwatystów katoli, jak to aborcja i związki partnerskie to nadal jedyne o czym się pierdoli w mediach? Miało być tak pięknie, tak postępowo. Marszałek Hołownia miał nam świecić progresywną latarnią a wyszło to samo gówno co zawsze. To co, kiedy kolejna kadencja pisu?
PiS to partia narodowo-socjalkonserwatywna. PO to partia eks chadecka czy konserwatywno-liberalna, dziś po prostu centrystyczna o rysie liberalnym. Polska 2050 to partia chadecka, także o rysie liberalnym, w koalicji z PSLem, partią agrarną o rysie konserwatywnym. Chcemy tego czy nie, te stronnictwa zbierają większość głosów demokratycznych; społeczeństwo jest, jakie jest. Rezultat w systemie demokracji przedstawicielskiej, ostatnio dalej majoryzowany metodą D’Hondta, przeto również jest, jaki jest. Abstrahując od faktu, ilu w polityce wybieralnej jest idealistów, a ilu cyników, oportunistów.
Za ciekawszy uważam przeto aktywizm polityczny, ang. campaigning – głosić swoje tezy tak, by cię nigdy większość nie wybrała (i dobrze!). Gdyż to nie w tym rzecz, aby zderegulowano aborcję – to jest dalekie – ma trafić do świadomości, że działają kolektywy typu Ciocia Czesia, Wienia czy Basia, Women on Waves/Web itd. I niechaj swojx trafią do swoich.
parlamentarna
Gorące
Magazyn ze zdalnego serwera może być niekompletny. Zobacz więcej na oryginalnej instancji.