Czytam teraz Uskrzydloną Mary Henley Rubio. To najnowsza i chyba najdokładniejsza biografia Lucy Maud Montgomery.
Próbuję ją dokończyć, bo w sumie zaczęłam czytać jesienią, ale mam w sobie jakiś taki lęk przed doczytywaniem biografii sławnych zmarłych (nawet dawno temu) ludzi. Dużo książek tak porzuciłam przed ostatnim rozdziałem.
I trafiłam w tym tygodniu na fragment o śmiechu sowy - o tym, że Emilka ze Srebrnego Nowiu napisała o tym wiersz, że Maud ten śmiech słyszała i pewien rdzenny pisarz (w sumie to był człowiek podający się za rdzennego mieszkańca Ameryki, długa historia ;D) się zachwycił, że nie znał nigdy żadnego białego człowieka, który by taki śmiech słyszał.
Przyjechałam wczoraj do rodziców na wieś i okazuje się, że wokół domu hałasują trzy sowy (tyle na razie naliczyliśmy), skrzeczą od zmierzchu do świtu tak, że się nie da spać. Czy to przypadek? No, pewnie tak ;D Ale w każdym razie fajny przypadek, chociaż nie sądzę, żeby mi się udało rzeczony śmiech usłyszeć.
#GoodMorning#Bicycle! Went back to the #forest to find the tree I’ve heard falling yesterday. Found nothing on my route, luckily. Warm and humid ride, you can sweat without moving…😅🥰
#Rain… Rain never changes…😂 it has been a wet #night. I went through the #forests of #Cybina hoping it will be better but it was all mud. Hearing a large tree fall behind me, right where I’ve been just a moment ago made it extra dodgy…😂
#GoodMorning#Gravel! It’s gonna be hot today. By the time I’ve finished my ride it was already around 30°C and it was quite early. I guess we can expect a #summer storm this evening…😂🤷🏻♂️
Taking advantage of the nice weather as much as I can! Don’t mind starting my rides in the middle of the #night, as long I’m getting more kilometres!🥰😂
Ostrzegali mnie, że druga i trzecia część są słabsze, ale mimo wszystko i tak miałem większe oczekiwania do dwójki. Nudziłem się jak mops przez pierwszą połowę, potem jest ciut lepiej. To nadal wspaniały świat, ciekawie (aczkolwiek niełatwo) opisany, ale historia absolutnie mnie nie zaciekawiła. Do tego stopnia, że nie wiem, czy będę męczył się (tak, męczył), z trzecią częścią. Pierwsza część była znacznie lepsza. Ale seria to jak najbardziej kawał dobrej, polskiej fantastyki.
@rdarmila@ksiazki To teraz dowiedz się, nad czym pracuje i ukradnij mu jego pomysł.
Choć w sumie pytanie, czy Grzędowicz cokolwiek wkrótce napisze, bo całkiem niedawno przeżył potworną tragedię rodzinną i zawsze mi to przychodzi na myśl, gdy biorę się za jego powieści.
#GoodMorning#Gravel! What a glorious morning in the #forests of #Cybina valley! Can’t believe how beautiful this place still is for me after so many years.😍
Some sketchy one-handers have been pulled off. I might have to be more careful…🤡😂
An unexpected #night#RoadBike#adventure. Nothing fancy, because it’s been very late. I’ve been already falling asleep, but the call of #cycling was stronger!🥰😂
Celebrate National Video Game Day with "Walden, a game", the educational game from USC Game Innovation Lab + our free curriculum guide.
This exploratory narrative and open world simulation of the life of American philosopher Henry David Thoreau gives players an immersive experience of Thoreau's experiment in self-reliant living at Walden Pond. The game begins in the summer of 1845 when Thoreau moved to the Pond and built his cabin there.
Players follow in his footsteps, surviving in the woods by finding food and fuel and maintaining their shelter and clothing. At the same time, players are surrounded by the beauty of the woods and the pond, which hold a promise of a sublime life beyond these basic needs. The game follows the loose narrative of Thoreau’s first year in the woods, with each season holding its own challenges for survival and possibilities for inspiration. 1/2
Sprawa ciekawie wygląda w przypadku rowerów na wynajem (jak np. Mevo). Ilu ludzi, chcących je wynająć ma ze sobą kask? Zakładam, że większość z nich nigdy nie będzie się przejmować targaniem czegoś takiego.
W tej grupie pewnie byłbym i ja. Rzeczy tylko w tym, że nie jeżdżę na rowerze :)
@radmen@rower@rowerki
tak po prawdzie, jeśli chodzi o lokalny rower miejski to biorę swój kask. spoza mojego fyrtla, to miałbym poważniejszy dylemat - prawie zerowy.
jeśli chodzi o samo wypożyczalnię, np. na wyspach kanaryjskich, to tam zdaje się, ze bez kasku nie chcieli ci dawac mtb / szosy. wiec z miejsca płacisz kaucję za kask