"Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców" 2024
Autor Jyl Łykawa został literarem paszportów Polityki.
Ponizej opis wydawcy:
"Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna.
"Welcome to Copperfield!" Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji.
W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.
Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny – rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem? "
The journey of #Gaia from @esa has not only changed our understanding of the Milky Way, but also transformed those of us who worked on this extraordinary mission. It’s been an adventure that made us question who we are and what we can achieve together. 🌌✨ #GaiaMission#SpaceExploration @esascience
Uwielbiam tę serię (to już ostatnia część) i ta też jest bardzo zabawna, ale niestety, muszę ponarzekać. Zachowanie sióstr Sucharskich tutaj denerwowało mnie tak bardzo, że jak rzadko kiedy miałem ochotę odstawić książkę. Wiem, że to komedia itd., ale mimo wszystko sie irytowałem.
@SceNtriC@ksiazki
Ktoś kiedyś w interneci napisał taką mądrość o mediach odnośnie "dlaczego irytujące postacie są gorsze od złych" (jak np. Skylar vs. Walter z BB):
Zło dzieje się tylko wewnątrz medium, natomiast irytacja oddziałuje również na odbiorcę.
I poniekąd muszę się zgodzić, bo mi osobiście łatwo zostawić moralność w rzeczywistości i noe martwić się tym w światach fikcyjnych, ale z cierpliwością ciężej. Oczywiście to powierzchowne odczucie i ma ograniczoną przydatność w analizach, ale wiele autorek i autorów, wydaje mi się, nie myśli o tym w ten sposób
Mnie nie tak łatwo zostawić moralność, natomiast jeszcze trudniej jest mi czytać o postaciach zachowujących się nielogicznie, głupio czy wrednie. Jeszcze bardziej nie lubię, gdy ktoś knuje, a jako czytelnik wiem, jaka jest prawda. Tak samo ze zbrodnią. Ta książka, jakby nie patrzeć, ma wszystko to, co mnie denerwuje w opowiadaniu historii. O tyle dobrze, że humor tutaj jest wspaniały.
Ich gebe ja zu, dass mir Frühjahr, Sommer und Herbst mehr zusagen als Winter - wahrscheinlich auch, weil es hier in der Gegend im Winter oft trüb und neblig ist.
Aber wenn, wie heute, strahlend blauer Himmel ist, dann gibt es durch die tief stehende Sonne auch phantastische Lichteffekte.
Noch ein paar weitere Bilder von der Tour heute. Stellenweise sind die Wege durch den starken Regen und den dann eintretenden Frost flächig mit Glatteis überzogen, was das Befahren zu einem Eiertanz macht - für Spikereifen sind Schnee und Eis nicht flächendeckend genug.
Dzień dobry. Chwila przyjemności, czyli chwila ze zdziebko zaległą książką "Nudne słowo na N" 😊
Według Autora opowiadanie nauki nie powinno być nudne, zarazem „uatrakcyjnienie nauki nie powinno odciągać od niej samej”
"Rafał Żak zaprasza do świata nauki, po którym porusza się ruchem konika szachowego, do tego goni króliczka, prowadząc żółwia na smyczy.
Jaki wzór matematyczny jest najpiękniejszy i czy piękno jest w nauce w ogóle istotne? Dlaczego lepiej byłoby, gdyby odbił ci żonę toreador niż chemik? Czy lwiątka rodzą się ślepe? Który naukowiec podryfował do świata pseudonauki, głosząc cudowne działanie witaminy C, a który się zagłodził z obawy przed zatruciem? Dlaczego nikt nie rodzi się humanistą? Kto jest karłem stojącym na ramionach gigantów? Ilu trzeba fizyków teoretycznych do otwarcia butelki wina bez korkociągu? I dlaczego dobrze, że jest Skłodowska?
Chociaż w Nudnym słowie na N nie brakuje teorii fizycznych, wzorów i liczb, to na pierwszym planie są ludzie. Czasem wprowadzani subtelnie, a czasem rysowani przesadnie grubą kreską. Kłócą się, szlajają po barach i grają na bongosach, ale co najważniejsze: popychają świat do przodu, rozwikłując zagadki Wszechświata.
„Czemu nie czerpać przyjemności z przyglądania się nauce, z wsłuchiwania się w nią? – pyta Żak. – Nie trzeba dążyć do tego, żeby samodzielnie ją uprawiać. Można przecież – idąc za słowami Richarda Dawkinsa – być koneserem muzyki i nie umieć zagrać ani jednej nuty na żadnym instrumencie. Taka znajomość nauki też może dawać radość. Uczmy się tego wszyscy, bez konieczności opanowania pasaży i akordów, bez przymusu bycia wirtuozem”. (opis wydawnictwa)
Rafał Żak, Nudne słowo na N, Wydawnictwo Dowody 2024
Z książki Graebera i Wengrowa "Narodziny wszystkiego. Nowa historia ludzkości" dowiedziałem się, że istnieją kultury, w których tradycyjnie kpi się z najwybitniejszych myśliwych.
Funkcjonalnie rzecz ujmując, w tej kulturowej praktyce chodzi o to, żeby kozaki nie kozaczyły, żeby nie zaczynali się wywyższać i mieć poczucia, że wszystko im wolno.
Współczesnej kulturze euroatlantyckiej przydałoby się coś podobnego. Może wówczas wielkim politykom, reżyserom, pisarzom czy innym wybitnym jednostkom rzadziej przychodziłoby do głowy, żeby np. gwałcić bezbronne dziewczyny.
Ścisła topka zeszłego roku w muzyce metalowej bez podziału na gatunki. Prog death, prog rock i ambient wymieszane we właściwych proporcjach. Utwór kończący "Absolute Elsewhere" to absolutne mistrzostwo. Jutro odsłuch z gramofonu. #muzyka#winyl#vinyl@muzykametalowa
@achadwick@bikes@cycling Looks like that shackle may be OK, just possibly need a new connector pin to hold it all together. Can't tell from the photo if the shackle itself has broken. But they've got what you'll need.
Nie spodziewałem się, że w Teleekspresie będę miał okazję zobaczyć coś na temat Wardruny #muzyka#folk i trochę @muzykametalowa bo pewnie sporo osób słucha lub słuchało