No co Wam mogę powiedzieć - uwielbiam tę serię, a ta cześć to w wielu aspektach powrót do tego, co mnie tutaj zauroczyło, czyli życia śledczego, pewne ciepło domowego ogniska, wplecenia brytyjskich realiów lat 80.-90. w fikcję i delikatny humor.
Moje największe odkrycie muzyczne tego roku to niewątpliwie Megaton Sword. Nie wiedziałem, że potrzebuję w moim życiu połączenia Manowar i Dream Theater, ale jesteśmy w tym miejscu i nic z tym już nie zrobię. Panowie zabierają słuchaczy od najbrudniejszego riffu do ballady Eltona Johna w 30 sekund. Majstersztyk kiczu, prosto od serca.
Powiem Wam, że Dark Tower rozkręca się powoli. Pierwszy tom był spoko, drugi lepszy, ale kolejne 2 tomy już są naprawdę niezłe. Na razie skończyłem 4 tom i teraz już się fajnie rozkręciło :) Zaczynam tom 4.5.
W poszukiwaniu inspiracji pisarskich często wybieram się na spacer z aparatem. Oto dzisiejsze "zdobycze". Niby nic, ale - moim zdaniem - warto było uchwycić tę grę światła.
“Długie pożegnanie” Raymonda Chandlera to szósta część cyklu o przygodach Philipa Marlowe. Czy tak długie eksploatowanie stylu noir i pojedynczej postaci detektywa ma sens? Sprawdźmy…
📺 Ciężko uwierzyć, ale w USA już odbywają się łapanki na ulicach?🤔
Za Tori_Bedford na birdsite:
"Rumeysa Ozturk, studentka Tufts, została zatrzymana przez ICE.
Wideo udostępnione GBH News pokazuje mężczyznę w kapturze podchodzącego do niej, a następnie chwytającego ją za nadgarstki. Ozturk krzyczy, a następnie pyta „Czy mogę zadzwonić na policję?”, zanim usłyszy „Jesteśmy policją”."
Dalej czytam w komentarzach:
"Osoba ta była legalną imigrantką na wizie studenckiej i została zatrzymana przez ICE za przestępstwo polegające na napisaniu tekstu w gazecie uczelnianej, w którym poprosiła swój uniwersytet o wydanie oświadczenia."
Powiązano ją ze "wspieraniem terroryzmu" w Turcji, bo zajmowała się demonstracjami przeciwko działaniom Izraela w Gazie.
Dystopia?🤔 Tak działają dyktatorzy w Białorusi i w Turcji ...
W tym tygodniu, choć przesłuchałem niewiele, pojawiło się wiele dobra. Zwłaszcza dzisiaj, gdyż okazało się, że kilka bardzo zacnych zespołów wydało swoje nowe albumy i można coś o nich napisać. Ale po kolei.
Helleruin, album "War Upon Man" - po usłyszeniu znakomitego "Devils, Death and Dark Arts" stwierdziłem, że bliżej zapoznam się z dokonaniami tego jednoosobowego holenderskiego projektu, mimo że ostrzegano mnie, że to nie było to. Ale nie jest tak źle - w "War Upon Man" jest klimat, w miarę wyrównany poziom i dobrze to siedzi na słuchawkach. Warto sprawdzić, jeśli szukacie dobrego, ale nie jakiegoś podziemnego black metalu.
Dorothy, album "The Way" - natknąłem się na tę piosenkarkę (lub cały zespół, w zależności jak patrzeć) całkiem niedawno (mimo że aktywna jest od wielu lat), a równie niedawno wydała ten album. Zupełnie nie jest to metal, ale ponieważ muzykę rockową również bardzo lubię, to mogę to polecić - bywa energicznie, czasem lekko popowo w tym sensie, że ten rock "wchodzi", a czasem nawet dość sentymentalnie. Fajna mieszkanka, którą warto spróbować, jeśli narzekacie na to, że ten gatunek muzyki dzisiaj podupadł. Nie podupadł, spokojnie.
Whitechapel, album "Hymns in Dissonance" - bardzo dobra, mięsista płyta. Nie byłem nigdy fanem Whitechapela, byli dla mnie jednym z wielu deathcore'owych zespołów, ale tutaj naprawdę zrobili dobrą robotę i czuć moc w potężnych wokalu (głównie korzystającym z niższych częstotliwości), instrumentarium. Nawet, gdy są spowolnienia, to to wszystko jest tak "potężnie napędzone", że aż się czeka na ciąg dalszy.
Infernal Flame, album "The Grave" - rewelacyjny debiut warszawskiego zespołu death/blackmetalowego. Pierwsze moje skojarzenia to Hate i bardziej agresywne czasy Behemotha. Wokal może nie jest aż tak potężny, jak u obu Adamów, ale dobrze się komponuje z muzyką, jest soczysty, a sama muzyka to po prostu parcie do przodu czołgiem. Warto obserwować, dać szansę, zwłaszcza, że zostało to dobrze wyprodukowane.
#GoodMorning#Cycling! Today I’ve jumped off the usual route to ride some #gravel and dirt roads along #Warta#river. Nothing crazy, but it made me want to go there more… And it is a beautiful place…🥰
Last #night has been very warm, so I simply couldn’t let it go. Took some tea and visited same old boring places I use to go all the time. It was fun, though!🥰😂