zawsze sceptycznie podchodziłem do hype'u na prozę Twardocha. no a wczoraj zacząłem słuchać sobie audiobooka „Króla” (wspaniale czyta go Maciej Stuhr) i aż nie mogę się zabrać za robienie żadnych chlebo-dajnych rzeczy, tak mnie to wciągnęło
@boracius "Drach" i "Pokora" pozawalają poznać nieco historię Śląska jakże inną od tej, którą przez lata wciskała całemu krajowi komunistyczna propaganda, a którą podchwycili i kontynuowali niektórzy politycy z błędem anatomicznym w klatce piersiowej ("ukryta opcja niemiecka" itp. brednie). Polecam! @ksiazki
@zakurzona jak na razie jest OK.. Iszkowski nie pisze na kolanach, czyta się lekko. kwestie filozoficzne, mam wrażenie, potraktowane po łebkach, ale chyba chodzi o dotarcie do możliwie szerokiego grona czytelniczego.
mnie najbardziej interesują interakcje Marksa z anarchistami, ale póki co tylko kilka wzmianek o Bakuninie..
wstępnie polecam, bo da się odczuć sporo włożonej pracy w tę biografię.
@lukaso666 Mój odwieczny problem - czy ufać autorowi książki na temat, który chce się zgłębić, ale którego zagadnień nie chce się co chwila weryfikować w innych źródłach. Jak włożył sporo pracy, to może się za jakiś czas zainteresuję. Daj znać o wrażeniach, jak skończysz. @ksiazki
Krzysztof Wosiński - OSINT: Nowy wymiar poszukiwań w sieci
Tematem OSINT interesuję się dość pobieżnie już od jakiegoś czasu. Gdy dowiedziałem się, że można zamówić książkę “OSINT: Nowy wymiar poszukiwań w sieci” Krzysztofa Wosińskiego w ramach dodruku, uznałem to za dobry punkt zaczepienia do zgłębienia tematu.
@metrics_unredacted@ksiazki Znam i powierzam - dobra książka o tym, jak masowe śledzenie użytkowników może się odbywać również systemowo, na poziomie agencji rządowych.
Choć trzeba przyznać, że w polskich warunkach dużo ciekawsza mogłaby być książka o kulisach zastosowania Pegazusa 👀
Na Kindle i na półce same poważne książki, a mój umysł potrzebuje teraz czegoś łatwego, lekkiego.
Więc krótka wizyta w bibliotece, jedno sf i jeden kryminał.
Dobrze, że są takie miejsca. #ksiazki@ksiazki
Czuć, że Jakub Ćwiek pisze inaczej, ma to wyższy literacki sznyt, a klimat, mimo że bardziej "otwarty" niż w debiucie serii, nadal jest świetny. Natomiast IMHO autor zapędził się w uczynieniu z tej książki czegoś więcej i wyraźnie jej nie dopowiedział. Warto, ale jednak mały minus.
@smootnyclown Mnie właśnie Bestie podobały się ciut bardziej, bo też wolę "jaśniejszy" klimat od takiego typowego czarnego kryminału jakim były Wilki. Ale naprawdę przeszkadzało mi tutaj to niedokończenie całej historii.
Co do Butchera, to do listy życzeń jakiś czas temu dodałem sobie pierwszy tom. Widziałem tutaj narzekania, że to prawie że erotyk (i też mi to nie pasuje), ale czytałem też, że to guilty pleasure i miły kryminał. Więc przy okazji sobie sprawdzę.
Na pewno nie jest to kryminał dla wszystkich, gdyż jest... mroczny i naprawdę z czasem obrzydliwą brutalnością. W dodatku gryzie mi się tutaj parę rzeczy. Ale jeśli ktoś lubi klimat wczesnego PRL-u, historyczny Szczecin lub po prostu dobrych bohaterów, to powinien sprawdzić.
@avolha Przyznam, że w paru momentach miałem szeroko rozwarte oczy, bo nie sądziłem, że autor faktycznie będzie opisywał takie sceny. Końcówka też jest mocna, choć trochę "za duża".
Charlie Chan to jeden z tych ikonicznych śledzych starych kryminałów. Ma swoje wady jako postać, ale też swój urok, a i historia jest całkiem dobrze poprowadzona z ciekawą zagadką.
@niekonkurencyjny Tak, sam czytałem trzy części z serii, ale pewnie jest ich więcej. Bliżej sie jednak tym nie interesowałem, gdyż zwyczajnie za dużo książek i serii wokół mnie "krąży". @ksiazki
Właśnie zobaczyłem, że Świat Książki stał się dyskontem. To ja podziękuję, zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy. Nie ma innej pisakownicy? No to będę się bawił na betonie. @ksiazki#ksiazki
@avolha@ksiazki Plac Senacki to "późny Severski" - zacznij od początku https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4838903/trylogia-szpiegowska a nie pożałujesz. Dużo akcji, fabuła oparta momentami na prawdziwych akcjach szpiegowskich. Potem autor zaczął dużo czytać le Carré i sam zaczął tak pisać, co mi osobiście nie podchodzi.
Wiem, że może dużo, ale książek czytałem sporo, a recenzji nie wrzucam prawie w ogóle... Ale nadrabiam!
„Blackout” – Europa bez prądu i z głową w… ciemności
Marc Elsberg pokazuje, jak łatwo cywilizacja może paść na pysk – wystarczy, że ktoś wyłączy światło. Blackout to thriller, w którym cała Europa pogrąża się w mroku, a ludzie bez prądu błyskawicznie cofają się mentalnie do epoki kamienia łupanego. Supermarkety pustoszeją, ludzie myją się chusteczkami nawilżanymi, a szpitale ratują życie na bateriach i modlitwach.
Techniczne opisy momentami przypominają podręcznik dla energetyków, ale całość trzyma w napięciu. Główny bohater – włoski haker – biega od stacji transformatorowej do rządu i próbuje ogarnąć chaos, który nawet Niemcom wymyka się spod kontroli.
Podsumowując: książka działa jak impuls elektryczny – kopie w mózg i zostawia cię z pytaniem: "Ile wytrzymam bez prądu, zanim zacznę gotować makaron na świeczce?". Śmieszne, straszne i cholernie możliwe.
I tutaj ciekawostka: mam 2 egzemplarze tej książki w wersji papierowej, plus w book. Jeśli ktoś byłby chętny na jedną wersję papierową, to mogę sprezentować!
Od jakiegoś czasu polowałam na tę książkę w bibliotece i w końcu mam (nie spodziewałam się, że na moim krańcu świata znajdzie się tylu ludzi zainteresowanych Pegasusem...)
@avolha
Strzelam, że gdyby nie kinematografia całodobowych kanałów informacyjnych, większość obywateli do dzisiaj myślałaby, że chodzi o latającego konia. ;) @ksiazki