Karin Lednická - Krzywy kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921
Rok 1894. Śląsk Cieszyński. W karwińskiej kopalni następuje wybuch, w którym ginie 235 mężczyzn. Życie wielu rodzin zmienia się bezpowrotnie, a świat, który znają, znika w jednej chwili. Tylko stary kościół nadal stoi na swoim miejscu, niemy świadek płynącego czasu.
Konczac juz ten moj dzisiejszy, przydlugi wywod o zdrowiu psychicznym, jeszcze mala polecajka na koniec. Ksiazka, ktora polecil mi terapeuta - slucham jej w formie #audiobook.a w aucie, jestem mniej wiecej w polowie (pewnie dokoncze jadac do Łodzi).
Takie kompendium wiedzy, stworzone przez lekarke psychiatrii - jakie sa zaburzenia i kryzysy psychiczne, czym sie charakteryzuja, jak, gdzie i u kogo szukac pomocy, jak DAWAC pomoc, jak zyc, zeby zadbac o swoj dobrostan itp. A nawet jak cos nie jest stricte o danej osobie, to i tak warto poznac dla samej edukacji. Do tego sa Q&A na najpopularniejsze tematy, np. czy leki uzalezniaja i czy trzeba je brac do konca zycia.
Książka mająca bardzo duży potencjał, ale który tak bardzo został niewykorzystany i to rozczarowuje. W pierwszym tomie, bo potem się dowiedziałem, że jest kontynuacja i to mnie wkurzyło. Dla fanów folkloru brytyjsko-hippisowskiego, roślin, wiktoriańskich klimatów i niespiesznego tempa.
Ja juz nie zlicze ile razy uslyszalem ten numer w tym roku, pojawia sie na praktycznie kazdej imprezie... a wyszedl moze miesiac temu? I na kazdej, od malego party do wielkiego festiwalu na stadionie robi robote :D
I dobrze, bo jest absolutna petarda i jak dla mnie chyba kawalkiem numer 1 w tym roku :D Fajnie by bylo jakby #CelineDion zdecydowala sie kiedys wystapic obok #SebastianIngrosso i to zaspiewac, choc szanse sa pewne zerowe :P
"To uczucie, jakbyś dostał klucz do Piotrkowskiej od Pani Prezydent Hanny Zdanowskiej ❤️🔥Niecały tydzień do Parady – jesteśmy gotowi na największe techno święto w Polsce 🕺🏼"
Ktos moze powiedziec, ze pani prezydent lansuje sie przy okazji Parady - i oczywiscie bedzie mial troche racji, ale z dwojga zlego wole jak sie troche polansuje, niz jakby miala sie sprzeciwiac organizacji, tak jak to zrobil nieslawny prezydent Kropiwnicki (co chyba zreszta troche sie przyczynilo, ze w 2010 roku wylecial z urzedu xD )
Jezeli taka ekipa jak #FaZeClan pozbywa sie ze skladu #EliGE'a 🇺🇸 (chyba sie chlopak jednak nie wpasowal, dopiero co go zatrudniali), a na jego miejsce zatrudnia Jakuba "#jcobbb.a" Pietruszewskiego 🇵🇱 to wiedz, ze a) sa w poteznym kryzysie i b) o Polakach w #CS2 jest coraz glosniej
No i #Izak sie bedzie mogl chwalic, ze ktos z jego projektu trafil do FaZe 😂
Bałem się, że będzie gorzej i zastanawiałem się, po co tego typu książki kupuję. Ale nie jest źle, a nawet ciekawie. Jest czasem sztampa i trochę romansu, ale to całkiem ciekawa młodzieżówka z nieoczywistymi wydarzeniami.
Słabo w tym tygodniu, pany. Trzy rzeczy tylko dla Was znalazłem. Albo po prostu stałem się bardziej wybredny.
Nekrokraft, album "Servants" - mam wrażenie, że o tym zespole już kiedyś pisałem, ale jak to bywa w tym nurcie, może mi sie mylić z innymi zespołami z "nekro" w nazwie. Tutaj mówimy o szwedzkim black/deathu, który ma bardzo satysfakcjonującą produkcję, wokal i gitarę. Powiedziałbym, że to po prostu solidny zespół i płyta, której nie miałem ochoty przewijać. Melodyjki w tle wchodzą do głowy i sprawiają, że głowa i noga słuchacza chcą się bujać.
Desaster - na początku "to thrash", potem "jest trochę deatha", a potem "o, black". Według Metal Archives jest to zespół black/thrashowy i to słychać. Są też takie utwory ("Proclamation in Shadows"), które są mocno blackowe, aczkolwiek to się przeplata. Warto zasięgnąć ucha, bo fajnie grają.
Firtan - widzicie, czasem przypadkiem dodam jakiś zespół do przesłuchania i potem papa mi się śmieje. Tak jest z Firtanem, który jest blackiem, ale takim blackiem lekko atmosferycznym, z klimatem niedemonicznym. Na początku do głowy przyszedł mi zespół Der Weg Einter Freiheit, potem pojawiło sie Harakiri for the Sky (ale Firtan jest ostrzejszy). Jeśli to Wasze klimaty, to warto sprawdzić. A jeśli nie, ale lubicie mniej katakumbowy BM, to też warto dać szansę
Na wczorajszy #FajerFestival pojechalem nie spodziewajac sie absolutnie niczego - no moze poza #Scooter.em, ktory absolutnie zawsze dowozi, #DJMatys to w sumie tez pewnik, no, ale - gral na poczatku, Scooter na koncu, wiec totalnie sie nie przygotowywalem na to, co bylo pomiedzy...
I tak naprawde poza #BassAstral.em i poczatkiem seta #Modestep weszlo mi totalnie wszystko - drumy Modestepa i #Sigma, mainstage'owe klimaty #SamFeldt - rewelacja!
Organizacyjnie tez bez wiekszych uwag, no moze:
znalezienie wejscia na teren imprezy zajelo mi prawie pol godziny i spacer wokol calego terenu (plus pare wspinaczek xD ),
no i zamiast Bassa Astrala mogli dac kogos grajacego na drugiej, malej scenie, albo zamienic go w time table miejscami z Matysem
druga scena momentami troche kolidowala z glowna - glowna byla na tyle glosna, ze nie byl to problem, ale w jakis bardziej cichych momentach dalo sie uslyszec drugą
przerwy miedzy artystami siegajace 10 minut... rozumiem to w przypadku Scootera, ale podmiana samplera na konsolete? wymiana jednej konsolety na druga??
Na ogromny plus bardzo nisko skoszona trawa i podest dla niepelnosprawnych, ktory... wczoraj mialem sam dla siebie. xD
Dzisiaj druga czesc, rapowa, ale na to sie juz nie wybieram 😂 Mam nadzieje, ze za rok bedzie druga edycja, a Slask naprawde z pier*olnieciem wroci na festiwalowa mape - Sunrise to Sunrise, ale miec cos swojego tez spoko, najpierw bylo #INGSilesiaBeatsFestival, potem Legendia (ktora nie wiadomo czy doczeka sie 2. edycji), no i teraz to - robi sie interesujaco.