„Dziewczyna z wymiany” to trochę takie guilty pleasure dla fanów psychologicznych thrillerów. Bo choć do czołówki tu daleko, przyznać muszę, że ciężko było mi oderwać się od lektury. W efekcie chętnie czytałam kolejne rozdziały, mimo że jednocześnie kręciłam nosem na niektóre rozwiązania fabularne, jakie to zaserwowała odbiorcom autorka tej powieści.
Père-Lachaise (rap / post-punk / zimna fala, Gniezno) zaprasza w hipnotyzującą podróż po naszej rzeczywistości, przedstawionej w zwierciadle sześciu różnych spojrzeń.
Krokodyl (shoegaze / grunge, Wrocław) łączy brzmienia rockowe z emocjonalnymi tekstami.
Zszopy (alternatywa, Lubin) to ziomale, którzy chcieli wyżyć się artystycznie i przerodzić emocje w muzykę.
Dokończyłem w końcu swoje sakwo-kanistry. Zrobiłem je rok temu ( https://pol.social/ ) i w wersji prowizorycznej służyły mi całkiem dobrze.
Mocowania z gotowych blaszanych haków zmieniłem na mocowania z zatrzaskiem wydrukowane na drukarce 3D Te szare zamocowałem już dłuższy czas temu, więc są solidnie przetestowane i nawet przy solidnym załadowaniu nigdzie się nie wybierają. Wydrukowane z PETG, 4 obrysy i są naprawdę pancerne i wygodne w użyciu, polecam: https://www.printables.com/model/269291-latching-bike-pannier-hooks
No co Wam mogę powiedzieć - uwielbiam tę serię, a ta cześć to w wielu aspektach powrót do tego, co mnie tutaj zauroczyło, czyli życia śledczego, pewne ciepło domowego ogniska, wplecenia brytyjskich realiów lat 80.-90. w fikcję i delikatny humor.