Według raportu z września 2024 roku, korzystanie z AI spowalnia rozwój umiejętności programistów, którzy zamiast pisać kod samodzielnie, coraz częściej polegają na generowanych przez maszyny fragmentach.
– uczciwie, nie widzę w tym nic negatywnego (będąc “pro AI”): zostanie mniej Software Developerów (zawsze będzie ileś osób tym szczerze zainteresowanych, jak do dziś istnieją programiści np. Asemblera czy Fortrana), to będą Prompt Engineers, zaś w przyszłości oby AI-Assisted Systems Engineers. Tak przebiega Postęp Technologiczny: od ręcznego programowania arytmometrów logicznych (Charles Babbage, Ada Lovelace), po języki modelowania zagadnień (relacji, procesów, stanów, encji, …) coraz wyższych poziomów – idealnie dążące (w dalszej przyszłości) do “naturalnego, ludzkiego modelu mentalnego pewnej interakcji”, bez etapu przekładu na sztywną składnię (do niedawna jęz. programowania, dziś coraz częściej naturalny ze zróżnicowanym poziomem precyzji).
Vibe Coding IMHO jest O.K., gdy jest nie bardziej zawodne od aktualnego baseline’u, zaś idealnie dążące do State-of-the-Art.