Suizid - dziwnie to zabrzmi, ale to jeden z bardziej energicznych i dających radochę zespołów DSBM (depresyjny black metal), jakie słyszałem (aczkolwiek fakt, że mało słyszałem). Ten gatunek znany jest z bardzo niezrozumiałych wokali, jęków, szlochów itd., a tutaj mamy tak naprawdę trochę bardziej melancholijny black metal. Warto dać szansę.
Shining, album "Blackjazz". Ktoś tutaj polecał ten album i dlatego zacząłem go słuchać nie znając wykonawcy i powiem szczerze, że o ile nie jest to muzyka, jakiej bym słuchał, tak ta płyta coś w sobie ma. Psychodelicznego, dziwnego, eksperymentalnego, ale ma. Ciekawe doświadczenie.
Deafheaven - pewnie wstyd się przyznać, ale nie znałem tego zespołu, aczkolwiek nic dziwnego - nie gustuję w takich klimatach. Natomiast płyta "Sunbather", która jest najbardziej "rzeźnicka" daje radę i to mimo że już tam czuć ten shoegaze, którego fanem nie jestem.
Exit Eden, album "Rhapsodies in Black". To supergrupa złożona z wokalistek różnych bandów symfonicznometalowych i tutaj grają same covery. Nic szczególnego, ale miło usłyszeć znane utwory w innej aranżacji. Czasem zabrakło "przyłożenia", ale kilka numerów wywołało uśmiech na mojej twarzy.
Amalekim, album "Avodah Zarah". Włosko-polska grupa wydała nową płytę i jest bardzo dobra. Niby to tylko blackmetalowe napieprzanko, ale wszystko jest dobrze przygotowane i dobrze huczy w tle.
Kalmah - fiński zespół melodyjno death-power metalowy też zapewni Wam sporo rozrywki. Niezły wokal, melodie i trochę folku. A gdy wchodzą na wysokie obroty, to aż chce się machać głową.
Strigoi - death metal z UK, projekt Grega Mackintosha. Świetny wokal, szybkość i ogólna brutalność.
Sleep Token - tutaj tylko wzmianka negatywna - wróciłem do tego zespołu i nadal nie wiem, dlaczego ludzie się nim zachwycają. Nie, że nie mogą, tylko po prostu tego nie rozumiem.
@ssamulczyk Nie no, to, że przesłuchałem paru artystów hip-hopowych nie oznacza, że teraz będę poznawał kolejnych (choć 52 Dębiec znam), aby jeszcze bardziej utwierdzić się w przekonaniu, że nie lubię słuchać HH :P
@ssamulczyk@cycling@rower I’m not on Zwift, but I’ve been riding with a smart trainer for a while, and getting educated about training with power completely changed how I train and my ideas about gearing.
@ssamulczyk@cycling@rower During the summers here, the heat at home is nowhere near as bad as the heat outdoors, even in my unconditioned garage (where I have my erg).
@ssamulczyk@cycling@rower I pedal at such a slow cadence. I have to put real effort in to spin at about 95rpm. I'm more a Jan Ullrich grinding the gears rider than a Chris Froome whirl the pedals like the chain has come off one.
@feld@cycling@mastobikes@ssamulczyk disc brakes are worse in rain...... compared to drum brakes which are never used on bicycles but are (were) used in motorcycles. Compared to rim brakes they are more lore less the same in theory.
What makes you think that these are "quite chewed up"? That missing millimeter of brake track is probably well within spec for rim thickness. Comparing with my rims these have easily another three winters in them. Wouldn't worry too much about them.
@ssamulczyk@robertmx@raucao@cycling@mastobikes FWIW, the decent alu rim manufacturers I dealt with used to specify something like 0.5 mm wear max (if it isn't manufactured with a wear indicator / drill spot). Beyond that the rim is beyond design limits. Mavic specs 0.4 mm for alu rims without an indicator, etc.
Niespodziewanie trafiło mi się trochę gotówki i chcę ją wykorzystać na nowe buty rowerowe. Poprzednie (Shimano XC31) mają zrobione jakieś 35-37 tysięcy kilometrów i to już niestety widać. Bardzo widać.
Poprzednie były z górskiej linii Shimano XC, więc tu zacząłem się przyglądać. Najprostszy model XC100 jest bardzo podobny do moich obecnych butów, ale stopień wyższe XC300 są dużo bardziej seksowne.
Zastanawiam się jednak, czy nie przyszła pora na coś bardziej „cywilnego”, z mniej agresywnym bieżnikiem. W tej kategorii budżetowe MT502 wydają się spoko, chociaż nie do końca przekonuje mnie to sznurowadło.
A najbardziej kuszą mnie buty z wyprawowej linii Shimano, EX7. Wyglądają zajebiście, a bieżnik i sztywność mają delikatniejsze niż stare buty. Tylko, cholera jasna, sześć stów? Trochę boli...
@ssamulczyk@emill1984@bobiko@rower ciężko powiedziec, gdzie i na czzym byla zamontowana kamera, z obrazkiem mozna wiele zrobic, wystabilizowac, przesunac itd. rownie dobrze to moglo byc z jadacego za nimi samochodu.
@emill1984 Jechał możliwie blisko prawej krawędzi. A że jechał szybko a nawierzchnia była licha, to nie ryzykował. Widzimy tylko kilkadziesiąt metrów, ale spodziewam się, że na dłuższym odcinku dziury mogły sięgać środka jezdni. A kierowca autobusu nawet nie próbował zachować 1m odstępu, do czego zobowiązują go przepisy.
@emill1984@ssamulczyk@bobiko@rower wiesz co, jeżdżę długie trasy rowerem cargo i czasem jadę jak swięta krowa środkiem. autobusy grzecznie czekają aż będę miał szansę zjechać na bok i zwolnić pas. Rower jest równoprawnym uczestnikiemm ruchu. Tu się panu kierowcu tryb szeryfa włączył.
W zasadzie to mógł jechać szerokością drogi, ale z deka za bardzo środka jezdni był.
Z Drugiej strony kierowca autobusu nie zachował się należycie przy tym manewrze. Ani nie upewnił się, czy może wyprzedzić ani też nie wyprzedzał z zachowaniem 1 m odległości. Tu nawet 10cm nie było, nawet nie zdołał całkowicie zjechać na drugi pas, bo rowerzysta wciąż był na swoim.
Kolejna rzecz, to na początku wyprzedania było widać, jak podchmuch autobusu ruszył rowerzystę.
To jest jedna wielu rzeczy na drogach z których się obawiam. Dlatego nie jeżdżę przy skrajnej z prawej a bliżej środka. Dzięki czemu zmuszam kierowcę do wyprzedzania (zjechania na lewy pas) a zarazem mam możliwość ucieczki w prawo (nawet kosztem kół) ale nigdy nie musiałem tego robić.
to jest troche takie "co mozesz zrobic, zeby wszyscy byli bezpieczni" (rowerzysta) vs. "co MUSISZ zrobic zeby nie byc piratem drogowym i burakiem" (kierowca autobusu) - bo po pierwsze nie musial wyprzedzac jesli nie mial miejsca, po drugie moze nawet jeszcze celowo zrobil to na pelnej ku... zeby zdmuchnelo rowerzyste
@ssamulczyk ok, widziałem ten filmik wcześniej bez końcówki, tu jest to bardziej jasne. Tyle, że moim zdaniem niczego to nie zmienia, autobusiarz nasyfił i zwiał.@emill1984@bobiko@rower
no mam nadzieje, ze jednak nie zrobił tego celowo...
ale to "niestety" świetny kejs na to, jak sie zachować na drogach i nie bez przyczyny mówi sie o zachowaniu odległośc przy manewrze wyprzedzania. Dodajmy do tego fizykę i przepis na wypadek z udziałem rowerzysty gotowy.
@bobiko samo wyprzedzanie w takich warunkach mozna juz uznac za "celowosc" ;) mam wrazenie, ze sie wkur... ze musi sie wlec za rowerzysta i postanowil go ukarac
@steelman wina kierowcy ewidentna i słusznie dostał mandat. Dobrze, że rowerzyście nic się nie stało. Mam jednak małe ALE do jazdy rowerzysty - mianowicie brak mu zupełnie instynktu samozachowawczego. @emill1984@bobiko@ssamulczyk@rower
@ssamulczyk aye. tego tez sie trzymam - mam swoje zasady, ty z pewnościa też ;) a ze niekoniecznie są zgodne z PoRD, to już inna bajka. Sam staram sie jezdzić tak, aby nie szkodzić sobie i innym (taa. to zaprzeczeenie tego co wyzej napisałem).
@rower@ssamulczyk@bobiko mocno skrajnie jedzie, ale absolutnie rozumiem rozpychanie się na jezdniach i zajmowanie miejsca. jak będziemy się chować w rynsztoku (już pomijając to w jakim są stanie), to zapraszamy pojebów do traktowania nas jak wąskiej przeszkody i wyprzedzenia na gazetę, nie jak pojazdu do zwykłego wyprzedzenia przeciwnym pasem.