@lukaso666@ksiazki miłej lektury istvana. Jest to rzecz czerpiąca z najlepszych i najgorszych tradycji SF. Mnie zostawiła z mieszanymi uczuciami. Ale jak to mawiają górale robi cię myśleć.
„Dziewczyna z wymiany” to trochę takie guilty pleasure dla fanów psychologicznych thrillerów. Bo choć do czołówki tu daleko, przyznać muszę, że ciężko było mi oderwać się od lektury. W efekcie chętnie czytałam kolejne rozdziały, mimo że jednocześnie kręciłam nosem na niektóre rozwiązania fabularne, jakie to zaserwowała odbiorcom autorka tej powieści.